Dużo ostatnio się działo, dzieje wciąż.. Ostatki w Ostrołęce, dzień wspólnoty, zagubienie wszystkich dokumentów wraz z portfelem, kolejne załatwianie nowych i to wszystko w dwa tygodnie..
a dziś minęło 21 lat, zaczął się 22 rok... czasami myślę, ile jestem w stanie zapamiętać ze swojego życia ? choć chce jak najwięcej - różnie wychodzi.. .
dziś dopadła mnie myśl jak to jest z życzeniami urodzinowymi. Odnoszę wrażenie, że ludzie składają je dla zasady " a ten napisał to i ja napiszę" . bez sensu. Osoby które widziały się ze mną godzinę temu - piszą na na portalu społecznościowym puste " sto lat" - bo już wiem, że to nie szczere. Pytanie tylko czy te na żywo życzenia były szczere??
Portale społecznościowe - ok, nie mam nic przeciwko, ale nie wtedy gdy zastępują spotkanie - lub zwyczajna rozmowę - wtedy, gdy jest taka możliwość.
Kolejna myśl czy Ci wszyscy ludzie, którzy złożyli życzenia na portalu zrobili by to gdybym nie miała profilu?
Nie wydaję mi się...
Owszem , jest to bardzo miłe - cieszę się, że tych życzeń jest aż tyle. :) I tak myślę, że skoro mnie to cieszy - po co to roztrząsać?
Ale fakt, faktem- portale społ. nie zastąpią spotkania na żywo, czy rozmowy choćby przez tel - nie mając tu tylko na myśli życzeń urodzinowych.
piątek, 14 grudnia 2012
czwartek, 29 listopada 2012
sobota, 24 listopada 2012
Mogę się pochwalić - wreszcie obroniona!!!Wykształcenie wyższe nie czyni mnie lepsza, ani inną. Ważne, że już za mną. I tak jakoś tak poczucie mam w sobie, że wciąż poszukuję swojego miejsca, tego co na prawdę chciałabym robić - coś co by mnie interesowało :) Cały czas dręczy mnie też poczucie, że powinnam coś zmienić w swoim życiu, zacząć coś nowego, oddalić lęk i strach, a przybliżyć odwagę. Mam nadzieję, że uda mi się to w końcu.. Chyba najważniejsze by w całym swoim życiu kochać i być kochanym oraz mieć marzenia ?
poniedziałek, 29 października 2012
Jesień nie zdążyła odejść, a zima już pokazuję pierwsze swoje oznaki. Na ulicach śnieg, a na drzewach wciąż liście- dość nie typowy widok. . .
Moje serducho tak jakby czasem zaczęło szybciej bić. W mej głowie ciągle jakieś myśli, marzenia, wyobrażenia, które spać nie dają.
Nie wiem czy On ma tak samo... Wiem jedno , nikt nigdy tak nie patrzył w moją stronę. Być może to tylko moje odczucie, ale daję trochę radości i nadziei. . .
Moje serducho tak jakby czasem zaczęło szybciej bić. W mej głowie ciągle jakieś myśli, marzenia, wyobrażenia, które spać nie dają.
Nie wiem czy On ma tak samo... Wiem jedno , nikt nigdy tak nie patrzył w moją stronę. Być może to tylko moje odczucie, ale daję trochę radości i nadziei. . .
sobota, 20 października 2012
niedziela, 30 września 2012
Jakoś tak się złożyło, że wrzesień przyniósł mi wiele w tym roku zarówno radości jak i smutku. Zupełnie niezwykła rozmowa z bezdomnym człowiekiem, złożenie pracy licencjackiej, koncert Coldplay, nerwy spowodowane szkołą, powrót na stare śmieci ( czyli nadal Warszawa), rozłąka z przyjaciółmi..
http://www.youtube.com/watch?v=OkjmI5YBVzs
To spotkanie z bezdomnych uświadomiło mi, że często ludzie są oceniani zbyt pochopnie. Gdy do mnie podszedł - moja myślą było - podjedzie pociąg wsiadam. On wsiadł za mną, potem wysiadł na tej samej stacji. Przestraszyłam się, ponieważ szedł cały czas za mną. W pewnym momencie zaczęłam z Nim rozmawiać. Poszedł ze mną do sklepu spożywczego, zaproponowałam mu, że zrobię mu zakupy - nie chciał. Miał ze sobą jedyne 10 zł. kupił za nie czekoladę by móc mnie poczęstować, za to, że porozmawiałam z Nim, że go nie przegoniłam. Zrozumiałam jak Ci ludzie są strasznie samotni.. a ja narzekam, gdy mam w ludzi w koło siebie... Jak się z Nim rozstawałam po raz kolejny mi szczerze podziękował, gdy wyciągnęłam rękę by się pożegnać z Nim z jego oczach pojawiły się łzy..Wystarczyło kilka minut rozmowy, wysłuchania, okazania sympatii i zainteresowania by ktoś poczuł się lepiej. Niesamowite uczucie.
Koncert Coldplay - spełnione marzenie. Być w tłumie tysięcy ludzi, wspólnie się bawić, śpiewać.. i zobaczyć na żywo Chrisa Martina - Fantastyczne :D
Praca licencjacka - tak jakby zakończenie tego etapu w moim życiu, a zarazem ulga.
Rozpoczęcie mgr. zarządzanie rachunkowością - czemu to? bo prawdopodobnie po tym znajdę prędzej pracę. Chyba robię to bardziej dla mamy niż dla siebie.
Mam nadzieję, że w powrót na stare śmieci - czyli do warszawy przysporzy prócz smutku radość.
wtorek, 11 września 2012
Jakoś tak...dziwnie. Nadszedł kolejny wrzesień, a wraz z nim poczucie pustki, samotności .. oraz tego, że sama nie wiem co chce robić w życiu i czego chce ... eh. Nikomu tego nie życzę, koszmarne uczucie, zwłaszcza gdy inni naciskają i chcą kierować Tobą..
http://www.youtube.com/watch?v=xO6-7APPU4I
http://www.youtube.com/watch?v=xO6-7APPU4I
Subskrybuj:
Posty (Atom)
