wtorek, 28 sierpnia 2012

Jak w poprzednim wpisie wyczekiwałam wakacji, to w tym mogę napisać, że czas leci nie ubłaganie i nie chce by się kończyły. . . 
Czas oazy - rekolekcji - wspaniały czas - mogę nawet powiedzieć, że to najlepszy czas w ciągu roku. Za każdym razem jak wracałam to mówiłam, że to właśnie to była najlepsza oaza. W tym roku mówię to samo, ale w sercu czuję inaczej, że rzeczywiście była ona wyjątkowa! Nie tylko po przez spotykanych ludzi, ale także przez to co odkryłam . Po oazie czas krótki, bo nie całe dwa dni, ale spędzone w niesamowitym towarzystwie, całkowicie beztrosko, bezproblemowo. Oby tak częściej! 
I w końcu nadszedł czas na powrót do rzeczywistości, do pracy.... 
Niestety nie udało mi się obronić dyplomu, ale nie wszystko stracone, widocznie tak miało być i już :) 
Postanowień "twardych brak". Wstępna wizja jest. 
Jeszcze miesiąc wakacji... jak spędzę ? spontanicznie :) 

poniedziałek, 4 czerwca 2012

I przyszedł czerwiec... Pogoda się zepsuła, ale pomimo to jakoś udaję mi się być wciąż radosną :)
Ostatnio jedyne na narzekam to na ogromną ilość wolnego czasu. Praca licencjacka napisana - czeka tylko na sprawdzenie i obłożenie. W sesji zostały tylko trzy egzaminy - co prawda najgorsze, ale TYLKO trzy :P
Przez ten wolny czas coraz częściej myślę o przyszłości - co to ja powinnam z sobą zrobić, która drogą pójść. Czy szukać lepszej pracy i studia zaoczne, czy może ta sama praca i studia dzienne? A może "służba" ?
Nie wiem...  Wyczekuję wakacji - obrony, a potem urlopu i Rekolekcji. Potem trzeba podjąć decyzję, bo tak dalej być nie może.
Żyjąc w Warszawie - mam tu pracę, szkołę i kościół, który bardzo lubię ( a zwłaszcza scholę, która tam posługuję - mogę słuchać ich bez końca). Z kolei w Ostrowi  mam rodziców, siostrę i jej dzieciaki... Oraz przyjaciół. I tak naprawdę z Warszawy uciekam jak najszybciej do Ostrowi do tych ludzi, a w Ostrowi większość tych ludzi ma już swoje życie i nie zawsze mają czas dla mnie. I dlatego właśnie muszę coś postanowić i zmienić swoje życie :) Dość życia w biegu i na walizkach! :)

http://www.youtube.com/watch?v=DVmwDj7NIF8

środa, 16 maja 2012

Połowa maja już za mną. Szybko leci. Pogoda brzydka. 
Dziś, gdy zobaczyłam co się dzieję za oknem od raz weszła mi do głowy piosenka " Czas nas uczy pogody". 
Doszłam do wniosku, że rzeczywiście tak jest. ".. wiele dni wiele lat, czas nas ucz pogody, zaplącze drogi, pomyli prawdy... ". Zbiegiem czasu nasze życie przybiera rożnych barw, obieramy inne ścieżki.
Teraz tydzień wolnego przede mną!  Zamierzam go wykorzystac dośc aktywnie, ale też nie zapominając o bliskich :) 

niedziela, 13 maja 2012

Czy każda kobieta ma to do siebie, że chce być najlepsza? Chce się pokazać? Tu nie chodzi tylko o kobietę. 
Wydaję mi się, że każdy z Nas tak ma. Że za wszelką cenę chcemy się dowartościować... 
Dziś dostrzegłam coś takiego u siebie...  Nie mam chłopaka. W rodzinie traktują mnie jak jakąś inna.. Gorszą , czy lepsza - nie ma znaczenia. Pomimo, że mówię sobie i innym, że pieniądze to nie wszystko to jakoś chce je mieć bo mnie dowartościowują . A szczerze mówiąc wolałabym mieć kogoś bliskiego - kto po prostu mnie uszczęśliwi, powie czasem dobre słowo, napisze smsa krótkiego czy zadzwoni, kogoś kto by po prostu był. 
Chciałabym się zmienić - żyć po  prostu, nie patrząc wstecz, nie patrząc w przód, nie licząc żadnej kasy. 
Czas na pozbycie się egoizmu... drugi etap zmian - czas zacząć. !  

piątek, 11 maja 2012

Tak sobie wczoraj myślałam, że ile bym dała żeby cofnąć czas  i pewnie decyzje w swoim życiu podjąć inaczej, pójść inna drogą. Ale z drugiej strony jak pomyślę to jakieś piękne wspomnienia z tego czasu są. 
I w sumie chyba nie żałuję. Może teraz uda mi się moje życie inaczej ukierunkować.. ? Trzeba próbować :) 

http://www.youtube.com/watch?v=mEAwC7IHBsE                     
:)  

niedziela, 6 maja 2012

Patrząc przez okno często rozmyślam jak często życie przecieka Nam między palcami? 
Ile razy nie robiliśmy tego co chcieliśmy? 
Czemu nie wykorzystamy wolnego czasu na coś pożytecznego, na coś co sprawi Nam przyjemność, dowartościowuje  nas? 

Życie jest ciężkie. 
Ostatnie dni pokazały mi, że tak naprawdę jestem sama... Przejrzałam listę kontaktów w telefonie - tak naprawdę nie ma do kogo napisać, spotkać się.  Może to ja mam jakieś uprzedzenia, nie wiem... 
Wydaję się, że jest tylu ludzi w okół mnie.. a nie ma nikogo.. 
 

czwartek, 26 kwietnia 2012

...
Zastanawiam się po co mi ten blog?  Może to brak odwagi, może unikanie prawdziwiej rozmowy?