czwartek, 29 listopada 2012
sobota, 24 listopada 2012
Mogę się pochwalić - wreszcie obroniona!!!Wykształcenie wyższe nie czyni mnie lepsza, ani inną. Ważne, że już za mną. I tak jakoś tak poczucie mam w sobie, że wciąż poszukuję swojego miejsca, tego co na prawdę chciałabym robić - coś co by mnie interesowało :) Cały czas dręczy mnie też poczucie, że powinnam coś zmienić w swoim życiu, zacząć coś nowego, oddalić lęk i strach, a przybliżyć odwagę. Mam nadzieję, że uda mi się to w końcu.. Chyba najważniejsze by w całym swoim życiu kochać i być kochanym oraz mieć marzenia ?
poniedziałek, 29 października 2012
Jesień nie zdążyła odejść, a zima już pokazuję pierwsze swoje oznaki. Na ulicach śnieg, a na drzewach wciąż liście- dość nie typowy widok. . .
Moje serducho tak jakby czasem zaczęło szybciej bić. W mej głowie ciągle jakieś myśli, marzenia, wyobrażenia, które spać nie dają.
Nie wiem czy On ma tak samo... Wiem jedno , nikt nigdy tak nie patrzył w moją stronę. Być może to tylko moje odczucie, ale daję trochę radości i nadziei. . .
Moje serducho tak jakby czasem zaczęło szybciej bić. W mej głowie ciągle jakieś myśli, marzenia, wyobrażenia, które spać nie dają.
Nie wiem czy On ma tak samo... Wiem jedno , nikt nigdy tak nie patrzył w moją stronę. Być może to tylko moje odczucie, ale daję trochę radości i nadziei. . .
sobota, 20 października 2012
niedziela, 30 września 2012
Jakoś tak się złożyło, że wrzesień przyniósł mi wiele w tym roku zarówno radości jak i smutku. Zupełnie niezwykła rozmowa z bezdomnym człowiekiem, złożenie pracy licencjackiej, koncert Coldplay, nerwy spowodowane szkołą, powrót na stare śmieci ( czyli nadal Warszawa), rozłąka z przyjaciółmi..
http://www.youtube.com/watch?v=OkjmI5YBVzs
To spotkanie z bezdomnych uświadomiło mi, że często ludzie są oceniani zbyt pochopnie. Gdy do mnie podszedł - moja myślą było - podjedzie pociąg wsiadam. On wsiadł za mną, potem wysiadł na tej samej stacji. Przestraszyłam się, ponieważ szedł cały czas za mną. W pewnym momencie zaczęłam z Nim rozmawiać. Poszedł ze mną do sklepu spożywczego, zaproponowałam mu, że zrobię mu zakupy - nie chciał. Miał ze sobą jedyne 10 zł. kupił za nie czekoladę by móc mnie poczęstować, za to, że porozmawiałam z Nim, że go nie przegoniłam. Zrozumiałam jak Ci ludzie są strasznie samotni.. a ja narzekam, gdy mam w ludzi w koło siebie... Jak się z Nim rozstawałam po raz kolejny mi szczerze podziękował, gdy wyciągnęłam rękę by się pożegnać z Nim z jego oczach pojawiły się łzy..Wystarczyło kilka minut rozmowy, wysłuchania, okazania sympatii i zainteresowania by ktoś poczuł się lepiej. Niesamowite uczucie.
Koncert Coldplay - spełnione marzenie. Być w tłumie tysięcy ludzi, wspólnie się bawić, śpiewać.. i zobaczyć na żywo Chrisa Martina - Fantastyczne :D
Praca licencjacka - tak jakby zakończenie tego etapu w moim życiu, a zarazem ulga.
Rozpoczęcie mgr. zarządzanie rachunkowością - czemu to? bo prawdopodobnie po tym znajdę prędzej pracę. Chyba robię to bardziej dla mamy niż dla siebie.
Mam nadzieję, że w powrót na stare śmieci - czyli do warszawy przysporzy prócz smutku radość.
wtorek, 11 września 2012
Jakoś tak...dziwnie. Nadszedł kolejny wrzesień, a wraz z nim poczucie pustki, samotności .. oraz tego, że sama nie wiem co chce robić w życiu i czego chce ... eh. Nikomu tego nie życzę, koszmarne uczucie, zwłaszcza gdy inni naciskają i chcą kierować Tobą..
http://www.youtube.com/watch?v=xO6-7APPU4I
http://www.youtube.com/watch?v=xO6-7APPU4I
wtorek, 28 sierpnia 2012
Jak w poprzednim wpisie wyczekiwałam wakacji, to w tym mogę napisać, że czas leci nie ubłaganie i nie chce by się kończyły. . .
Czas oazy - rekolekcji - wspaniały czas - mogę nawet powiedzieć, że to najlepszy czas w ciągu roku. Za każdym razem jak wracałam to mówiłam, że to właśnie to była najlepsza oaza. W tym roku mówię to samo, ale w sercu czuję inaczej, że rzeczywiście była ona wyjątkowa! Nie tylko po przez spotykanych ludzi, ale także przez to co odkryłam . Po oazie czas krótki, bo nie całe dwa dni, ale spędzone w niesamowitym towarzystwie, całkowicie beztrosko, bezproblemowo. Oby tak częściej!
I w końcu nadszedł czas na powrót do rzeczywistości, do pracy....
Niestety nie udało mi się obronić dyplomu, ale nie wszystko stracone, widocznie tak miało być i już :)
Postanowień "twardych brak". Wstępna wizja jest.
Jeszcze miesiąc wakacji... jak spędzę ? spontanicznie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
